Córki Maryi Wspomożycielki




Historia

Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki powstało we Włoszech w 1872 r.

Założyciel - Święty Jan Bosko - dostrzegając trudną sytuację, licznie napływających do Turynu w poszukiwaniu środków do życia, młodych ludzi otwiera dla nich oratoria, warsztaty i szkoły. Z czasem pierwsi jego wychowankowie wyrażają chęć życia i pracy z nim. Tak powstaje w 1854 r. nowe Zgromadzenie zakonne męskie - Towarszystwo Salezjańskie, którego celem jest praca wychowawcza z młodymi: uczynienie z nich dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli.

W 1861 r. papież Pius IX - wielki przyjaciel Księdza Bosko - sugeruje mu, by zrobił dla dziewcząt to, co robi dla chłopców. Wolę Bożą odnośnie tego dzieła objawia świętemu wychowawcy sama Matka Boża. We śnie widzi on piękną Panią otoczoną wieloma dziewczętami, która zwraca się do niego z prośbą: zajmij się nimi, to są moje córki.

W 1862 r. Ksiądz Bosko poznaje ks. Dominika Pestarino, wikarego z parafii w Mornese (Genua - Włochy), który jest opiekunem Córek Maryi Niepokalanej - grupy mornezyjskich dziewcząt, stawiających sobie za cel własne uświęcenie oraz apostolat wśród kobiet. Z tej właśnie grupy wywodzą się pierwsze członkinie nowego Zgromadzenia zakonnego żeńskiego o nazwie Córki Maryi Wspomożycielki. 5 sierpnia 1872 r. jedenaście z nich składa pierwsze śluby zakonne. Stają się - jak chciał tego Założyciel - żywym pomnikiem wdzięczności Maryi Wspomożycielce. Na czele nowego Zgromadzenia stoi Maria Dominika Mazzarello, uznana później przez Kościół za Współzałożycielkę Zgromadzenia ze względu na wielką gorliwość i wierność Księdzu Bosko w formowaniu i kształtowaniu pierwszej wspólnoty oraz w realizacji jego charyzmatu wychowawczego.

Nowe dzieło rozwija się szybko. Już po pieciu latach istnienia Zgromadzenia pierwsze misjonarki opuszczają ziemię włoską i wyjeżdżają do Ameryki, by tam dawać Chrystusa młodym, by im powtarzać za Księdzem Bosko: Bóg cie widzi i kocha. Wkrótce docierają na pozostałe kontynenty. W 1922 r. pierwsze salezjanki przybywają do Polski. Jest ich sześć - trzy Polki i trzy Włoszki. Na ich czele stoi Włoszka - Siostra Laura Meozzi (dziś Sługa Boża). Zakładają placówkę w Różanymstoku w północno-wschodniej części kraju, by objąć opieką dzieci osierocone na skutek działań wojennych w latach 1914-1918. Walcząc z wielkimi trudnościami materialnymi, starają się zapewnić dzieciom dom i wykształcenie - otwierają sierociniec i szkołę. Następnie powstają kolejne wspólnoty w różnych częściach Polski. Rozwijającą się dziełalność sióstr przerywa II wojna światowa, zmuszone zostają do opuszczenia domów zakonnych i życia w rozproszeniu. Po wojnie zaś zmiana sytuacji politycznej nie pozwala im na powrót do pozostawionych dzieł, w związku z czym ograniczają swą aktywność do pracy katechetycznej, prowadzenia grup parafialnych i przedszkoli. W 1982 r. wzrost liczby sióstr i domów doprowadza do powstania dwóch Inspektorii, które kontynuują swoją dotychczasową misję ewangelizacyjną, a po roku 1989 r. rozszerzją ją o nowe dzieła wychowawcze.

Aktualnie jest w Polsce ok. 500 Salezjanek, a ich obecność w szkołach, przedszkolach, domach dziecka, oratoriach, świetlicach środowiskowych to odpowiedź na wołanie młodych o Boga i towarzyszenie im w drodze ku dorosłemu życiu.

Historia Zgromadzenia w Polsce - Duch wieje kędy chce

Początki dzieła salezjańskiego w Polsce należy widzieć w pierwszych kontaktach korespondencyjnych bądź osobistych samego Ks. Bosko z Polakami. Jednak dopiero wstąpienie w 1885 r. Ks. Bronisława Markiewicza a w dwa lata później księcia Augusta Czartoryskiego i Wiktora Grabelskiego przyczyniło się do większego zainteresowania osobą i działalnością Apostoła młodych. Książę August Czartoryski, po pokonaniu wszelkich przeciwności i prób, wstąpił do Towarzystwa Salezjańskiego i pragnął przeszczepić dzieło Ks. Bosko do Polski. Chciał, by młode pokolenia Polaków miały możliwość wychowywać się w duchu religijnym i patriotycznym. Wówczas to liczba Polaków wyjeżdżających za granicę, najczęściej nielegalnie, do Oratorium Ks. Bosko znacznie wzrosła. Wyjeżdżali chłopcy do Oratorium Ks. Bosko, ale wyjeżdżały także i dziewczęta wiedząc, że we Włoszech pracują również Salezjanki. Pierwsze z nich: Maria Figiel, Anna Walenga i Franciszka Ociepka, dotarły do Turynu, a następnie do Nizza Monferato, właśnie w maju 1893 r. Później przyjeżdżały następne – odważne, odczytujące natchnienia Ducha Bożego i porwane pragnieniem poświęcenia życia dla młodych.

We wrześniu 1922 r. podczas VIII Kapituły Generalnej w Nizza Monferato ostatecznie podjęto decyzję o wysłaniu pierwszej grupy CMW do Polski. 30 października 1922 r. Generalna – Matka Katarzyna Daghero – pożegnała sześcioosobową grupę pierwszych salezjanek, którym przewodniczyła s. Laura Meozzi. Razem z s. Laurą do Polski wyjechały dwie Włoszki: s. Maria Mazzoli, s. Francesca Barucco i trzy Polki: s. Anna Juzek, s. Anna Ścisłowska i s. Anna Walenga.

Trudne, ale owocne początki

Do Polski Córki Maryi Wspomożycielki przybyły 5 listopada 1922 roku; 8 listopada osiedliły się w Różanymstoku (obecnie woj. Podlaskie), gdzie podjęły działalność opiekuńczo-wychowawczą. Początki były trudne: ostry klimat, bieda okolicznej ludności oraz brak możliwości pracy zarobkowej martwiły siostry przez pierwsze miesiące. Dopiero po siedmiu miesiącach (w maju 1923 r.) przybyły do Różanegostoku dzieci z ochronki w Sokółce, co dało początek pracy wśród sierot powojennych oraz dzieci i opuszczonej młodzieży. Stale przybywały nowe kandydatki a to umożliwiło podejmowanie nowych dzieł i nowych form pracy. W okresie międzywojennym Siostry Salezjanki prowadziły: trzy zakłady opiekuńczo-wychowawcze; cztery przedszkola; trzy szkoły podstawowe; pięć rocznych szkół zawodowych; trzy szkoły średnie; cztery oratoria; dwa internaty; cztery stowarzyszenia młodzieżowe; jedno pogotowie opiekuńcze dla dzieci bezdomnych; kolonie letnie w trzech miejscowościach.

II wojna światowa

Druga woja światowa zdezorganizowała działalność oświatowo-wychowawczą Córek Maryi Wspomożycielki w Polsce. Siostry w zmienionych warunkach wykorzystywały różne możliwości, by nie tylko na siebie zapracować, ale także by pomóc potrzebującym. Mieszkały najczęściej w rozproszeniu opiekując się uchodźcami, chorymi i najbardziej ubogimi. Tylko Szkoła Zawodowa w Łodzi kontynuowała swą działalność do 2 lutego 1941 roku, dzięki czemu uchroniła setki dziewcząt przed wywiezieniem na przymusowe roboty do Niemiec. W czasie wojny zgromadzenie poniosło wiele strat: tragicznie, w czasie bombardowania zginęły dwie siostry; Niemcy aresztowali i uwięzili osiem sióstr na Łukiszkach w Wilnie; sześć sióstr wywieziono do przymusowej pracy w Trzeciej Rzeszy, dwie siostry aresztowali Rosjanie, następnie przeszły dramatyczną sześcioletnia tułaczkę (Syberia i Kazachstan). We wszystkich trudnościach, jakie niosła ze sobą wojna, siostry żyjąc w rozproszeniu znajdowały siłę i oparcie w M. Laurze, „Mateczce” – jak ja nazywały. Więzy te zacieśniły się tym bardziej, gdy dowiedziały się, że odrzuciła dwukrotną propozycję konsula włoskiego wzywającego ją do powrotu do Włoch. Jej listy i słowa dawały nadzieję. Za jej wiedzą i decyzją siostry składały w określonym czasie śluby wieczyste i czasowe.

Nadzieja na rozwój dzieła

Po zakończonych działaniach wojennych siostry zaczęły na nowo organizować życie w poszczególnych domach zgromadzenia. Otwarto pierwszy na ziemiach polskich dom formacyjny – nowicjat w Pogrzebieniu. Siostry Salezjanki weszły na pole kształcenia i wychowania oświatowego tak szybko jak to było możliwe prowadząc: jeden żłobek; pięć domów dziecka; pięć przedszkoli; trzy szkoły zawodowe; kursy zawodowe w sześciu miejscowościach; cztery oratoria; sześć internatów; dwa domy akademickie; sześć stowarzyszeń młodzieżowych.

Czas komunizmu szkołą wierności charyzmatowi

Rządy komunistyczne od 1948 r. zaczęły coraz częściej atakować Kościół i zakony. Stopniowo przejmowano oświatę i wychowanie odbierając siostrom: domy dziecka, przedszkola, szkoły, kursy, internaty, stowarzyszenia. W latach sześćdziesiątych państwo przejęło całą oświatę i wychowanie. W tych warunkach charakter działalności Córek Maryi Wspomożycielki z konieczności uległ zmianie. Praca wychowawczo-oświatowa została przekształcona w pracę duszpastersko-katechetyczną, jako istotną w Zgromadzeniu. Wychowawcze oddziaływanie sióstr, dzięki intensywnemu zaangażowaniu w pracę katechetyczną, znacząco wzrosło. Katechezą zostały objęte przy parafiach młodzież i dzieci przedszkolne, szkół podstawowych, średnich i wyższych. Należy zaznaczyć, że Córki Maryi Wspomożycielki na prośbę Kurii Biskupiej w Gorzowie Wlkp. prowadziły kursy katechetyczne w Połczynie Zdroju w latach 1949-1952 oraz Instytut Katechetyczny dla Sióstr zakonnych i osób świeckich w Rokitnie Wlkp. w latach 1957-1963 razem z Ks. Wincentym Zalewskim, Salezjaninem. Siostry prowadziły wykłady z katechetyki w Instytucie Katechetycznym we Wrocławiu, Wałbrzychu, Wodzisławiu Śl. i w Dobieszczyźnie (filia Gniezna). W latach 1990-1996 w Dobieszczyźnie prowadzony był Prymasowski Uniwersytet Ludowy (filia Strzelna). W latach osiemdziesiątych 100 sióstr katechetek obejmowało wpływem wychowawczym ponad 50.000 dzieci i młodzieży. Obok systematycznej katechezy Córki Maryi Wspomożycielki realizowały system wychowawczy św. Jana Bosko w różnego rodzaju grupach nieformalnych, takich jak: oazowe, maryjne, misyjne, schole, bielanki, itp. Od 1968 do 1988 r. trwała ścisła współpraca z księdzem Franciszkiem Blachnickim – założycielem Ruchu „Światło-Życie”. Warunki społeczno-polityczne lat osiemdziesiątych oraz liczebny wzrost domów (ok. 40) i sióstr (ok. 400) doprowadziły do powstania w 1982 r. drugiej Inspektorii, czyli Prowincji. Z Inspektorii Wrocławskiej została wyłoniona Inspektoria Warszawska. Dzięki tej reorganizacji jeszcze większa liczba dzieci i młodzieży została objęta wpływem wychowawczym wg systemu prewencyjnego. W związku z pracą katechetyczno-wychowawczą siostry podejmowały różnego rodzaju kształcenie zarówno w kraju jak i poza jego granicami, by z kompetencją realizować swoje powołanie i sprostać stawianym wymaganiom.

Zmiany ustrojowe i misja wychowawcza dziś

Od 1989 r. wobec zmian ustrojowych w Polsce, po odzyskaniu wolności religijnej, otwarła się możliwość szerszej pracy zgodnej z charyzmatem Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki. Obecnie działalność wychowawcza Sióstr Salezjanek w obu inspektorich polskich to:

  • praca katechetyczno-wychowawcza: ponad 100 sióstr katechetek pracuje w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach
  • przedszkola: przy 17 własnych domach funkcjonują przedszkola zatwierdzone przez kuratorów oświaty
  • szkoły: Szkoły Podstawowe w: Ostrowie Wlkp., Pieszycach i Wrocławiu; Gimnazjum w Ostrowie Wlkp., Liceum Ogólnokształcące w Jastrzębiu Zdroju i Ostrowie Wlkp., oraz Zespół Szkół Zawodowych w Suwałkach
  • Zespół Opiekuńczo-Wychowawczy w Łodzi
  • Ognisko Wychowawcze w Jastrzębiu Zdroju
  • bursy i internaty w Suwałkach, Różanymstoku, Sokołowie Podlaskim, Wiśle, Augustowie
  • ośrodki wychowawcze w Dzierżoniowie, Jastrzębiu Zdroju, Ostrowie Wlkp., Połczynie Zdroju
  • oratoria a w nich grupy: ewangelizacyjne, eucharystyczne, misyjne, liturgiczne, muzyczne, teatralne
  • Salezjańska Organizacja Sportowa działa przy wielu naszych domach
  • półkolonie, kolonie, obozy, pielgrzymki, rekolekcje, dni skupienia z elementami rekreacyjno-wypoczynkowymi i specjalistycznymi

We wszystkich dziełach podejmują współpracę z Kościołem partykularnym, ze współpracownikami salezjańskimi, z byłymi wychowankami, z władzami lokalnymi, z nauczycielami, wychowawcami a nade wszystko z rodzicami młodzieży i dzieci wśród których pracujemy. W ten sposób tworzą środowiska wychowawcze pozwalające działać skuteczniej, nieść nadzieję i radość młodym.

Siostry Salezjanki z Polski pracują na misjach na wszystkich kontynentach świata. Od 1991 roku Córki Maryi Wspomożycielki z Polski z Polski podjęły pracę katechetyczną, wychowawczą i kształceniową na terenach byłego Związku Radzieckiego, w Rosji, na Białorusi, na Ukrainie i w Gruzji.

Dla Córek Maryi Wspomożycielki wychowywać znaczy ewangelizować, a ewangelizować znaczy wychowywać. Starają się tak wychowywać młodych, by umieli dostrzegać Bożą obecność w codziennej rzeczywistości i być dobrymi obywatelami ziemi i nieba.